Wersja standardowa Wersja z powiększonym kontrastem Wersja tekstowa
FACEBOOK...
 
  1. Aktualności
  2. Kronika policyjna
  3. Edukacja
  4. Kultura
  5. Sport i Rekreacja

Wyszukaj...

Zobacz też...

Zawód na miarę Kopernika

Zawód na miarę Kopernika

Rozmowa z Kacprem Zielińskm, uczniem klasy III ZSZ przy PZ Nr 10 SME im. M. Kopernika w Kętach, uczącym się w zawodzie – krawiec.

Jakie były początki twojej przygody z krawiectwem?
- Początki opierały się raczej na poszewkach, firanach - wszystkim co wymagało prostych szwów. W późniejszym etapie, w wieku około 12-13 lat, zaczynałem tworzyć proste elementy garderoby - bluzki, spódnice, spodnie, itp. Wiadomo, nikt na świat wyuczony nie przychodzi.

Który z dotychczasowych sukcesów jest dla ciebie największym wyróżnieniem?
- Największym sukcesem jaki osiągnąłem była marynarka dwurzędowa w kratę księcia Walii (prince de galles). Trudność polegała na odpowiednim skrojeniu i spasowaniu poszczególnych elementów marynarki oraz jej formowaniu, po to, aby nabrała ona sznytu. Udało się!

Kto jest twoim zawodowym ideałem? Czyj sukces chciałbyś powtórzyć?
- Pan Kazimierz Czubin – mistrz krawiectwa męskiego. Człowiek o wielkim sercu, dobroci i cierpliwości. Artysta, który potrafi z tkaniny wyczarować prawdziwe dzieło sztuki. Pan Kazimierz ma ponad 80 lat i kilkadziesąt lat praktyki w zawodzie. Jego zwinne palce w spokoju fastrygują elementy, które w końcowym etapie tworzą smoking czy też frak. I właśnie doświadczenie oraz wiedzę jaką posiada chciałbym posiąść. Przekonałem się o jego umiejętnościach, gdy po raz ostatni w tamtym roku szył frak dla klienta mającego nominację na wysokie stanowisko w Stolicy Apostolskiej.

Jak skomentujesz twierdzenie, że nie szata zdobi człowieka?
- Głównym atutem w tej myśli według mnie jest rozum, wiedza i talent. Podam przykład francuskiej piosenkarki z lat 70 Mireille Mathieu. Kobieta, która została wychowana na prowincji w biednej wielodzietnej rodzinie. Swoim silnym i ekspresyjnym głosem podbiła wiele światowych scen. Zawsze występuje w skromnej czarnej sukience, ale jej klasa, prezencja oraz rozbrzmiewający głos z wibrującym „r” podbił serca fanów na całym świecie. Jednak nie tylko ubiorem musimy się wyróżniać. Każdy z nas ma w sobie nieodkryty talent, którego należy szukać i w nim się spełniać.

Może była jakaś szczególna osoba lub sytuacja, która zachęciła cię do wyboru zawodu krawca?
- Prawda jest taka, że zawsze zwracałem uwagę na ubiór ludzi na ulicy, w sklepie, w szkole... Ogromne wrażenie robiła na mnie oryginalność ubioru ludzi. Do tej pory zwracam szczególną uwagę na całokształt oraz detale. Można nazwać to zboczeniem zawodowym. Ogólnie rzecz biorąc lubię gdy mężczyzna czy też kobieta dba o swój wizerunek - na przykład poprzez dobrze skrojony garnitur, żakiet, a także dobrane dodatki w postaci butów, spinek do mankietów, itp. Przyjaciele oraz rodzina utwierdzali mnie w przekonaniu, że to co robię w chwili obecnej powinno być kontynuowane, chociażby ze względu na pasję i grono zadowolonych klientów.

Jesteś dobrym uczniem, otrzymujesz stypendia i nagrody zawodowe. Czy swoje życie wiążesz tylko z krawiectwem?
- W nauce nie jestem orłem, matematyka jest moją słabą stroną, choć bez niej krawiectwo nie istnieje. Szkoła i praktyka to jedno, ale jest jeszcze czas wolny, którego niewiele. W szkole mam krótko zajęcia. Jednakże dojazd na godzinę 7.00 na praktykę do Krakowa trzy razy w tygodniu jest bardzo wyczerpujący fizycznie i pochłania mnóstwo czasu. W weekend staram się odpocząć. Najczęściej czas wolny przeznaczam na obcowanie z naturą.

U kogo uczysz się krawiectwa?
- Fachu uczę się w artystycznej pracowni krawieckiej - J. Turbasa w Krakowie. W chwili obecnej działalność prowadzi syn założyciela firmy - Jerzy Turbasa. Zakład ten jest jednym z trzech najbardziej znanych polskich pracowni szyjących  klasyczną ciężką odzież męską oraz damską.

Na pewno masz swój styl szycia. Jaki?
- Mój opiera sią na połączeniu angielskiego i włoskiego stylu. Staram się raczej utrzymać konserwatywność, a przecież między innymi o to chodzi w moim stylu. Klienci szyjący u mnie od razu zwracają uwagę na fason, wykończenie, konstrukcję, itp.

Co najbardziej cieszy cię w tej pracy?
- Najbardziej cieszy mnie zadowolony i powracający klient. Wtedy wiem, że rozmowy które prowadziliśmy na etapie złożenia zamówienia pozwoliły nam przybliżyć styl zamawiającego. A ja dzięki temu mogę zaproponować odpowiedni krój dla jego figury, fason, jak również wykończenie zamawianej odzieży.

Co w twoim zawodzie lubisz najbardziej? Co daje ci satysfakcję?
- Bardzo lubię poznawać nowych klientów, ich styl, charakter... Moim ulubionym zajęciem jest tworzenie indywidualnego - dla potrzeb klienta - kroju. Satysfakcję sprawia mi zadowolenie ze swojej pracy, możliwość wyrażenia siebie w moim stylu, pokazanie dobrego gustu oraz smaku, co zauważają inni ludzie. Radość sprawiają mi także uczciwie zarobione pieniądze i poszerzające się grono klientów. W chwili obecnej mam około 130 stałych klientów.

Zapraszamy do Zasadniczej Szkoły Zawodowej!
Z Kopernikiem zdobędziesz zawód!

Odsłony: 2914
Autor Publikacji: PZ10SME, Data Publikacji: 2017-02-24 , Godzina Publikacji: 16:21

Komentarze

Jeżeli chcesz przeczytać lub dodać komentarz wejdź do Systemu komentarzy

Dzisiaj...

Brak wydarzeń dzisiaj...
Grudzień, 2018
  P W Ś C P S N
48 1 2
49 3 4 5 6 7 8 9
50 10 11 12 13 14 15 16
51 17 18 19 20 21 22 23
52 24 25 26 27 28 29 30
01 31
poprzedni następny

Kęty w obiektywie...

Redakcja Info Kęty i miesięcznika "Kęczanin"

Dom Kultury w Kętach
ul. Żwirki i Wigury 2a
32-650 Kęty


tel: (33) 844 86 88

Ewelina Sadko, tel. 793 330 999
Kamilla Frysztacka, tel. 605 168 717
Aneta Szopa, tel. 695 182 876

e-mail:
redakcja@info.kety.pl

© 2015, Urząd Gminy Kęty